Menu

Ta człowiek

Sprawy, o których nie powinno się mówić, żeby nie drażnić rekina. Bo może odgryźć nogę. I pewnie odgryzie....

Moje życie bez cukru

martapsipsi

Historia

Jakieś 7-8 lat temu postanowiłam schudnąć. Po doświadczeniach anoreksji z liceum chciałam zrobić to zdrowo i bezpiecznie. I wtedy moja siora namówiła mnie na dietę Montignaca, której podstawą jest jedzenie rzeczy o niskim indeksie glikemicznym, czyli takich, po których poziom cukru we krwi skacze nieznacznie lub wcale. Podobno mechanizm jest taki (piszę podobno, bo może i na Grzegorzu z Nyssy się znam, ale biologia i chemia to nie moja działka), że jak się człowiek nawpieprza rzeczy o wysokim indeksie to mu poziom cukru we krwi skacze i wtedy człowiek skacze (znaczy ma nadmiar energii), po czym poziom cukru leci na łeb na szyję i wtedy w zależności od wrażliwości organizmu człowiek ma mniejszy lub większy zgon. Cała ta cukrowa karuzela rozwala trzustkę, która za młodu jeszcze jako tako wyrabia, ale na starość przestaje ogarniać i zaczynają się problemy.

Lubię czytać. W związku z tym zanim zaczęłam przygodę z Montignackiem, wzięłam się do czytania. A co zobaczyłam na temat szkodliwości cukru, tego nie odzobaczyłam już nigdy. Niestety w ciąży mój mózg nie pracował i nie udało mi się ogarnąć na czym polega II faza Montignaca (na I nie można być w ciąży), dlatego żarłam wszystko jak leci z cukrem włącznie. I miałam 29 kg do przodu. Od urodzenia dziecka czyli od niemal 6 lat nie jem cukru. Jasne, najpierw chodziło o zrzucenie tych 29 kg. Jednak jeszcze zanim się dziecko urodziło czekało nas podjęcie decyzji co do szczepień. Lubię czytać, więc.... Dowiedziałam się między innymi, że na przebieg chorób zakaźnych np. polio ma wpływ dieta, między innymi cukier. Cukier (podobno) uszkadza mielinę, co może prowadzić do trwałego uszkodzenia nerwów, dlatego przy polio (tej choroby bałam się najbardziej) dieta bez cukru to podstawa. Oczywiście nie dieta w czasie choroby tylko silny organizm, który nie je cukru w ogóle. Kto ciekaw szczegółów – wujek gugel i szkodliwość cukru.

Jeszcze jedno: w mojej rodzinie od pokoleń panuje cukrzyca i łuszczyca. Jeśli chodzi o cukrzycę, sama nazwa łączy ją z jej główną przyczyną. Ale mało kto wie, że oprócz leków (nieskutecznych, bo łagodzą objawy a nie leczą z choroby) współczesna medycyna ma na łuszczycę dwie rady: zero cukru, zero stresu. Na stres – Racjonalna Terapia Zachowania, na cukier – brak cukru.

Skutki

Widoczne gołym okiem skutki braku cukru u mnie:

- zdrowe zęby; nie, to nie geny. dotychczas leczyłam co najmniej jedną dziurę rocznie, od 5 lat ŻADNEJ. moje dziecko nie myje zębów, bo nie lubi, a nie po to wychowujemy go demokratycznie, by zmuszać do mycia zębów. dziur brak.

- brak zgonów. ja akurat miałam bardzo silne reakcje na skoki cukru we krwi. oczywiście nie wiedziałam, że chodzi o skoki cukru, myślałam, że to stres albo inna ciężka choroba. moje zgony wyglądały tak, że nie miałam siły się ruszyć, leżałam na łóżku i zdychałam. przez ostatnie 6 lat zaliczyłam taki zgon raz: po zjedzeniu kaczki po pekińsku u chińczyka. Jeszcze zanim doszłam do domu ledwo powłóczyłam nogami, na szczęście szybko się domyśliłam, że pan chińczyk wrzucił kilogram cukru do kaczki. zjadłam razowego chleba i zgon minął jak ręką odjął.

- dopóki jadłam cukier miałam poziom cukru we krwi na czczo w dolnej granicy normy. i to wcale nie jest dobrze, bo to też może oznaczać początki cukrzycy lub insulinooporność. od kiedy nie jem cukru, moje poziomy cukru na czczo plasują się w średnich wartościach.

- jasne, że schudłam, chociaż to nie tylko zasługa odstawienia cukru, ale też białej mąki.

- nie mam łuszczycy, chociaż zgodnie z tradycją rodzinną powinnam już mieć chociaż jeden rzut.

Jak żyć bez cukru

Cukier ma trzy zalety: jest tani, jest słodki, dobrze konserwuje żywność. Dlatego cukier jest w niemal wszystkich przetworzonych produktach żywnościowych od chleba począwszy, na kiełbasie i śledziu kończąc. I dlatego jest taki groźny. Człowiek mówi: ale ja wcale nie jem (dużo) cukru. Zacznij czytać etykiety, się dowiesz, ile jesz cukru. Dramat jest, kiedy idziesz do knajpy: nie mówię o deserach, cukier jest w sosie pomidorowym, w surówkach, sosach. Dopóki do Warszawy nie wróci Oliwia Bernady – jedyna znana mi szefowa kuchni, która ma świadomość szkodliwości cukru i go nie stosuje, zostaje robienie z siebie idioty w knajpach i pytanie przy każdej potrawie, czy nie zawiera cukru. Fajnie jest zrobić sobie taki eksperyment i popytać o potrawy, w których w ogóle nie spodziewasz się cukru. W jednej z tajskich sieciówek mają JEDNĄ potrawę, którą na życzenie klienta mogą przyrządzić bez cukru.

Moje rady

- wywalić z domu sam cukier i wszystko co jego jest. cukier zamienić na ksylitol lub stewię. tu niestety warto być czujnym, bo różne słodziki ciągle są badane i np. jeszcze niedawno polecano fruktozę, dziś wiemy (podobno), że fruktoza powoduje stłuszczenie wątroby. sztuczne słodziki są niestety be np. aspartam powoduje objawy podobne do stwardnienia rozsianego, a inne mogą uszkadzać jelita.

- zamienić puszki (z cukrem) na mrożonki, oczywiście najlepsza jest świeża żywność, ale w drugiej kolejności mrożonki. w puszkach aluminiowych w pakiecie z aluminium jest cukier.

- przetrwać pierwszych parę tygodni/miesięcy, zanim se człowiek dobierze jedzenie. na początku zakupy to koszmar, stoisz godzinami przy półkach i czytasz te etykiety jak psychol. ale po paru razach masz już opanowane, co kupić, i idzie szybciej.

- nie głodzić się, jeść dużo i zdrowo bez cukru i białej mąki. niestety, znam dwie osoby, które po odstawieniu cukru przeszły (jedna jeszcze przechodzi) prawdziwy detoks: nerwowość, uderzenia gorąca, trzęsące się ręce. jedyna rada: przetrwać. potem już będzie cudownie :)

Zagrożenie

U mnie nie skończyło się na cukrze. Zastanawianie się nad tym, co zdrowe, co nie, małymi krokami doprowadziło mnie do: rezygnacji ze szczepień i większości leków, rezygnacji z kosmetyków z aluminium, parabenami i innymi syfami, wywalenia talerzy z melaminy, plastikowych butelek, garnków w teflonem; powoli przechodzimy na eko-żarcie. Ale nie musi tak być :) Każdy może sobie powiedzieć stop i zatrzymać się na niejedzeniu cukru :)

Pociecha

Rok temu okazało się, że i ja, i dziecko mamy alergię na białko mleka. Wywalenie cukru z żarcia to jest naprawdę NIC w porównaniu z wywaleniem mleka i wszystkich jego przetworów :)

© Ta człowiek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci