Menu

Ta człowiek

Sprawy, o których nie powinno się mówić, żeby nie drażnić rekina. Bo może odgryźć nogę. I pewnie odgryzie....

Praca

martapsipsi

Utrata pracy dokonała w mojej głowie jakiegoś zupełnie niespodziewanego przemeblowania. Nie, nie chodzi o kłopoty finansowe, póki co dajemy radę. Nagle zaczęłam się zastanawiać nad różnymi rzeczami, czy są mi potrzebne, czy mogę z nich zrezygnować. Zanim coś kupię, myślę dwa razy, czy aby na pewno muszę/chcę to mieć. Ale to nie jest takie dołujące zastanawianie, raczej racjonalne. Bo to (jeszcze?) nie ten moment, że muszę liczyć każde 10 zeta, ale jakoś tak mi się zrobiło. A już najdziwniejsze jest to, że o wiele chętniej daję pieniądze np. bezdomnym. Czy z tyłu czai się myśl: póki mam, to daję? Dość absurdalna. Chyba powinnam myśleć: póki mam, będę oszczędzać. Ale nie. Brak pracy zrobił mi takie coś, że otworzyły mi się oczy na ludzi biedniejszych ode mnie i bardziej potrzebujących. Trochę to pewnie efekt lektury kilku ważnych tekstów: wywiadu z siostrą Chmielewską, tekstu z Polityki o wychodzeniu z bezdomności i takich tam. Ale jestem pewna – to zmiany w moim życiu kopnęły mnie w dupę, nie litery. Przewrotne są skutki tych zmian, przyznaję.

© Ta człowiek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci