Menu

Ta człowiek

Sprawy, o których nie powinno się mówić, żeby nie drażnić rekina. Bo może odgryźć nogę. I pewnie odgryzie....

Dużo to czy mało?

martapsipsi

Czterdzieści lat. W pracy na wylocie, ale mam pomysł na zmianę zawodu. Habilitacji brak – moja procedura w lutym skończy dwa lata. W prezencie urodzinowym dostanę decyzję Sekcji CK w sprawie mojego odwołania. Potem jeszcze tylko posiedzenie prezydium i jeśli uznają odwołanie, skierują moją hab na jakąś inną uczelnię. A ja kończę 40 lat będąc doktorantką: mam legitymację i indeks, chodzę na zajęcia i zaliczam przedmioty. Jest super!

Krótko mówiąc, żadnej stabilizacji, żadnego zasiedzenia. Przynajmniej zawodowo. Czy 40 lat to dużo? Wszystkie najlepsze rzeczy przytrafiły mi się po trzydziestce; zaczęłam się wspinać, poznałam Mariana, urodził nam się Tytus, wypróbowały się moje przyjaźnie, zerwałam kilka toksycznych relacji. Bardzo jestem ciekawa, co mi kolejne 10 lat przyniesie.

Jedno się nie zmieniło: jestem ruda i ciągle się zdarza, że muszę pokazywać dowód kupując alkohol :) No i jeszcze jedno: nieodmiennie fascynuje mnie Grzegorz z Nyssy, naprawdę!

© Ta człowiek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci